rett frem: „Insomnium”– biżuteria ze snu

kolczyki-amali-rett-frem

Zawsze interesowały mnie przedmioty, z którymi wiąże się pewna historia – mówi Laura Pawlikowska, założycielka rett frem – marki specjalizującej się w biżuterii minimalistycznej. Pomysł na snucie własnej opowieści za pomocą autorskich projektów, przyszedł więc naturalnie – dodaje. Postawiła na biżuterię, bo podoba jej się, że ma bezpośredni kontakt z ciałem. I choćby z tego względu jest bardzo osobista. W dodatku na ogół niesie za sobą moc wspomnień. To zabawne, że tak intymny produkt tworzy się w tak „szorstki” sposób – mówi projektantka i zaprasza nas za kulisy powstania najnowszej kolekcji, „Insomnium”. Czytaj dalej

Reklamy

Anna Ławska: Najsubtelniejsza z subtelnych.

anna-lawska-closeness-1

Niby nic. Drobna i delikatna. Do tego stopnia, że jeśli nie przyglądasz się wystarczająco uważnie, możesz jej nie dostrzec. A jednak zobaczona choć raz nie daje o sobie zapomnieć. Taka jest biżuteria Anny Ławskiej – poznańskiej projektantki, która szczególnie upodobała sobie minimalizm, czyniąc z niego znak rozpoznawczy swoich projektów. Czytaj dalej

Mapaya: Moda w służbie światu.

fot.Daz Wilde8

Najpierw natrafiłam na sukienkę. Taką jakie ostatnio lubię najbardziej – długą i zabudowaną, ale sprytnie zaznaczającą talię. Ujęły mnie w niej oryginalne rękawy rodem z lat 30. i tkanina w etniczny deseń. Całość budziła skojarzenie z klimatem spaghetti westernów – model Indian garden dress musiał być więc mój. O tym, że nie mogłam dokonać lepszego wyboru przekonałam się, zagłębiając się w ideę marki Mapaya, która strój wyprodukowała. I od razu zapragnęłam bliżej poznać jej założycielkę – Martynę Wilde. Z ogromną przyjemnością ją wam przedstawiam. Czytaj dalej

All lights on Lous.

LOUS_kolekcja Lights_SS2016 (25)

Markę Lous (o której początkach pisałam tu) – a właściwie jej założycielkę i dyrektor kreatywną w jednej osobie – Sylwię Antoszkiewicz – podziwiam za dwie rzeczy, z pozoru nie do pogodzenia. To konsekwencja w podążaniu własną drogą przy jednoczesnej otwartości na zmiany. Sylwia doskonale wie czego chce i z determinacją zmierza do celu. Z uśmiechem na ustach i pozytywnym nastawieniem do tego, co ją spotyka po drodze (a przynajmniej umiejętnością zachowania spokoju). A także zdolnością do czerpania z tego, co przynosi los. Kiedy zakładam ubrania jej projektu czuję się, jakbym i ja to potrafiła. Korzystne dla sylwetki fasony dodają pewności siebie, intrygujące detale – seksapilu. Komfort zapewniają miękkie wysokogatunkowe dzianiny, pretekstem do zabawy są nawiązania do najświeższych trendów. Czuję, że mogę wiele. Wystarczy wyjść ze swojej strefy komfortu. A do tego Sylwia namawia – szczególnie za sprawą swojej najnowszej kolekcji – Lights. Czytaj dalej

Małgorzata Salamon: Spokojnie.

malgorzata salamon visual 1

Po ekspresyjnej, obfitującej w wyraziste kolory i zdecydowane zabiegi, kolekcji jesienno-zimowej (o której pisałam tu) Małgorzata Salamon prezentuje swoje łagodniejsze oblicze. Na lato proponuje wygodne i bezpretensjonalne ubrania uszyte z delikatnych tkanin i miękko otulających ciało dzianin. Takie, w których czujemy się swobodnie i bezpiecznie. W końcu tytuł kolekcji – Serenity (z ang. spokój) – został wybrany nie bez przyczyny. Projektantka stawia na modele, które zawsze warto mieć w swojej szafie – sukienki w formie prostokąta, tuniki i T-shirty, oversizowe płaszcze czy krótkie kurtki chroniące przed wiatrem. Propozycjom w nurcie basic nie brak jednak designerskiego sznytu. Czytaj dalej

Edyta Byrska: Serce ukryte w biżuterii.

pierscionekByrska fot M.Zawadzka

Edytę Byrską poznałam przy okazji otwarcia PO/3 – nowego butiku polskich projektantów przy Poznańskiej 3 (o którym pisałam kilka dni temu). To właśnie tu od niedawna można kupić tworzoną przez nią biżuterię. Pierścionki i kolczyki zaskoczyły mnie subtelnością i wdziękiem, jakich nie oddawały zdjęcia, które miałam okazję zobaczyć wcześniej. Dopiero na żywo dostrzec można było filigranowość biżuterii i łagodność jej form. Spostrzec delikatność, z jaką zostały wykonane – uchwyconą w postaci linii papilarnych lekko odznaczających się na srebrze. Nie dość, że od razu zapragnęłam mieć jeden z pierścionków Byrskiej (to właśnie ten na zdjęciu głównym), chciałam także dowiedzieć się o niej więcej. Dzięki temu poznałam ciekawą historię. Czytaj dalej