Anna Ławska: Najsubtelniejsza z subtelnych.

anna-lawska-closeness-1

Niby nic. Drobna i delikatna. Do tego stopnia, że jeśli nie przyglądasz się wystarczająco uważnie, możesz jej nie dostrzec. A jednak zobaczona choć raz nie daje o sobie zapomnieć. Taka jest biżuteria Anny Ławskiej – poznańskiej projektantki, która szczególnie upodobała sobie minimalizm, czyniąc z niego znak rozpoznawczy swoich projektów. Czytaj dalej

RabbitRabbit! Slow motion.

rabbitrabbit_012

Wylansowany przez Alessandro Michele’a, dyrektora artystycznego domu mody Gucci, trend „granny chic“ – odwołujący się do stylu naszych babć – sporo namieszał w świecie mody. Spódnice uległy wydłużeniu, głębokie dekolty bluzek zamieniły się w golfy, na głowach pojawiły się berety, a na nosach okulary w grubych oprawkach. Szpilki zastąpiono solidnymi czółenkami na klocku. Pozornie nieatrakcyjny, aseksualny look stał się tym najbardziej pożądanym. Nie dziwi więc, że projektanci na całym świecie zaczęli wprowadzać jego elementy do swoich kolekcji. Na całym świecie, ale nie w Polsce. Aż do teraz. O własną interpretację trendu pokusiła się marka RabbitRabbit!. I stworzyła najlepszą, najbardziej dojrzałą kolekcję w swojej dwuletniej karierze, nie tracąc nic z charakterystycznego dla siebie poczucia humoru. Czytaj dalej

GYPSY Rags & Vestures: Bunt kontrolowany.

Gypsy First

Bluzy z kapturem? Było. T-shirty z nadrukami? Było. Oni jednak postanowili zrobić to po swojemu. W braku pokory przebijają „Prosto”, strategią marketingową dorównują „Risk. Made in Warsaw”. W dodatku, mimo że sięgają po sprawdzone sposoby, udało im się stworzyć swój własny styl. Niegrzeczny, bezkompromisowy, na granicy bezczelności. To mogli wymyślić tylko chłopaki z Katowic. Czytaj dalej

Mapaya: Moda w służbie światu.

fot.Daz Wilde8

Najpierw natrafiłam na sukienkę. Taką jakie ostatnio lubię najbardziej – długą i zabudowaną, ale sprytnie zaznaczającą talię. Ujęły mnie w niej oryginalne rękawy rodem z lat 30. i tkanina w etniczny deseń. Całość budziła skojarzenie z klimatem spaghetti westernów – model Indian garden dress musiał być więc mój. O tym, że nie mogłam dokonać lepszego wyboru przekonałam się, zagłębiając się w ideę marki Mapaya, która strój wyprodukowała. I od razu zapragnęłam bliżej poznać jej założycielkę – Martynę Wilde. Z ogromną przyjemnością ją wam przedstawiam. Czytaj dalej

All lights on Lous.

LOUS_kolekcja Lights_SS2016 (25)

Markę Lous (o której początkach pisałam tu) – a właściwie jej założycielkę i dyrektor kreatywną w jednej osobie – Sylwię Antoszkiewicz – podziwiam za dwie rzeczy, z pozoru nie do pogodzenia. To konsekwencja w podążaniu własną drogą przy jednoczesnej otwartości na zmiany. Sylwia doskonale wie czego chce i z determinacją zmierza do celu. Z uśmiechem na ustach i pozytywnym nastawieniem do tego, co ją spotyka po drodze (a przynajmniej umiejętnością zachowania spokoju). A także zdolnością do czerpania z tego, co przynosi los. Kiedy zakładam ubrania jej projektu czuję się, jakbym i ja to potrafiła. Korzystne dla sylwetki fasony dodają pewności siebie, intrygujące detale – seksapilu. Komfort zapewniają miękkie wysokogatunkowe dzianiny, pretekstem do zabawy są nawiązania do najświeższych trendów. Czuję, że mogę wiele. Wystarczy wyjść ze swojej strefy komfortu. A do tego Sylwia namawia – szczególnie za sprawą swojej najnowszej kolekcji – Lights. Czytaj dalej

Michał Szulc: Powrót do przeszłości.

Michal-Szulc_1173

Swoją najnowszą kolekcją „Galene“ (na jesień i zimę 2016/17), zaprezentowaną 13 czerwca w warszawskim teatrze IMKA, Michał Szulc nawiązuje do przeszłości. Czerpie zarówno z przełomu lat 70.i 80. (a konkretnie stylu polskich ulic z tamtych lat), jak i sięga po rozwiązania, które zastosował już w swoich wcześniejszych kolekcjach. Mimo to „Galene“ w pełni spełnia oczekiwania nowoczesnych kobiet. I świetnie nadaje się na wielkomiejskie ulice. Czytaj dalej