LOUS.

lous 1

Do siedziby LOUS mieszczącej się przy ul. Nowogrodzkiej 44/14 w Warszawie przychodzę po raz pierwszy z okazji prezentacji letniej kolekcji marki – „Stones”. I od razu zastanawiam się, jak to możliwe, że trafiłam tu tak późno, bo podoba mi się tu wszystko – od jasnego, wysokiego wnętrza, poprzez niewymuszony, ale przemyślany wystrój, na ubraniach kończąc (o tym, dlaczego są super za chwilę). A marka powstała ponad dwa lata wcześniej! O jej początkach rozmawiam z jej założycielką, Sylwią Antoszkiewicz, która całkowicie ujmuje mnie swoją życzliwością, uśmiechem i pasją w prowadzeniu swojego modowego biznesu.

Na początku były dwie. Bo choć LOUS narodziło się w głowie Sylwii, żeby pomysł się urzeczywistnił potrzeba było drugiej osoby. A konkretniej Renaty Miklewskiej, którą Sylwia spotkała na przyjęciu u ich wspólnej znajomej. Ta ubrana była w sukienkę projektu Renaty, która od razu wpadła Sylwii w oko. Tak to się mniej więcej zaczęło. Kolejne miesiące upłynęły dziewczynom na konsekwentnym budowaniu tożsamości marki. Podstawą jej filozofii jest „akceptacja i równowaga wynikająca z życiowego doświadczenia”. Znakiem rozpoznawczym ubrań – ascetyczne, szlachetne formy i wysoka jakość dzianin, z których są wykonane. Wszystko utrzymane w duchu sportowej elegancji. I choć dziś za LOUS odpowiada wyłącznie Sylwia (Renata zdecydowała oddać się w pełni swojej drugiej pasji, jaką jest śpiewanie), DNA marki pozostaje niezmienne.

LOUS słynie z sukienek – niesamowicie wygodnych i seksownych jednocześnie (wystarczy spojrzeć na dekolty na plecach). Czasem dopasowanych, czasem oversize. Zawsze – o doskonałych proporcjach. W ofercie marki coraz więcej jest jednak także innych rzeczy – bluzek, kurtek typu bomber czy ultramodnych w tym sezonie szerokich spodni culottes. W większości monochromatycznych i w eleganckich odcieniach (tym razem: czerń, błękit, bordo), choć zdarzają się też wzorzyste modele. Dominują dzianiny, których wybór, jak się okazuje, także jest w pełni uzasadniony. Pochodzą od polskich producentów, co dla Sylwii jest niezwykle istotne. Wszystkiego można dotknąć na miejscu, o wszystkim porozmawiać. Czuwać nad procesem powstawania ubrań. By jakość była bez zarzutu. Wszystko dla dziewczyn, które wiedzą, czego chcą.

lous 2

lous 4

lous 3

lous 5

lous 6

lous 7

Rzeczy LOUS kupicie m.in. tu: https://www.showroom.pl/marki/160,lous

Reklamy

2 thoughts on “LOUS.

  1. Pingback: Lous. Blues. | król jest nagi

  2. Pingback: All lights on Lous. | król jest nagi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s