Mapaya: Moda w służbie światu.

fot.Daz Wilde8

Najpierw natrafiłam na sukienkę. Taką jakie ostatnio lubię najbardziej – długą i zabudowaną, ale sprytnie zaznaczającą talię. Ujęły mnie w niej oryginalne rękawy rodem z lat 30. i tkanina w etniczny deseń. Całość budziła skojarzenie z klimatem spaghetti westernów – model Indian garden dress musiał być więc mój. O tym, że nie mogłam dokonać lepszego wyboru przekonałam się, zagłębiając się w ideę marki Mapaya, która strój wyprodukowała. I od razu zapragnęłam bliżej poznać jej założycielkę – Martynę Wilde. Z ogromną przyjemnością ją wam przedstawiam.

Sukienka Indian Garden Dress

Sukienka Indian Garden Dress

IDEALISTKA

Martyna mieszka w Krakowie, gdzie od niedawna prowadzi stacjonarny butik na Kazimierzu przu ul. Józefa 3. A także – w okresie letnim – organizuje MAPAYA Girls Yoga Mornings – darmowe zajęcia jogi w Parku Jordana (otwarte dla wszystkich). Z powodzeniem można jednak nazwać ją obywatelką świata, bo stałym elementem jej codzienności są odległe podróże – do Indii, Tajlandii, Kambodży… To właśnie stamtąd przywozi niesamowite wzorzyste tkaniny, będące znakiem rozpoznawczym ubrań marki. Ich atut to nie tylko spektakularny wygląd, ale i idea przyświecająca ich powstaniu. Robione są bowiem ręcznie w niewielkich manufakturach zrzeszających lokalnych rzemieślników. W tym także osoby niepełnosprawne, które w konwencjonalnych azjatyckich fabrykach nie miałyby szans na zatrudnienie. Co więcej, Martyna w opozycji do korporacyjnych gigantów, dba, by rzemieślnicy za swoją pracę otrzymywali uczciwe wynagrodzenie, pracowali w odpowiednich warunkach i w normalnych godzinach. Działa zgodnie z zasadami Sprawiedliwego Handlu (Fair Trade). Jest to dla niej naturalne.

KONTRASTY

Światopogląd Wilde ukształtował się m.in. dzięki „No logo“ Naomi Klein – książce zwanej biblią alterglobalistów. – Ta lektura mocno wpłynęła na to, co myślę o świecie – odpowiada Martyna. Autorka w doskonały sposób łączy fakty i syntezuje wiele kwestii. Ale czytam też Oliviera Jamesa, Naomi Wolf – wszystko co związane z kulturą współczesną. W końcu jestem po studiach kulturoznawczych. Interesuje mnie kondycja świata – dodaje. Jak ona jest według ciebie? W jakim jesteśmy teraz punkcie? – pytam. – Myślę, że u progu wielkiej zmiany. W momencie krytycznym i przejściowym. Mamy kryzys wartości i norm kulturowych. Dąbrowski określa to „pozytywną dezintegracją“, a ja się z nim zgadzam. Czuję, że jesteśmy w tak dużym chaosie, że niebawem coś musi się zmienić. Ponieważ dużo podróżuję po świecie, widzę wszystko z szerokiej perspektywy. I obserwuje dwa przeciwstawne zjawiska. W kontekście branży mody to np. zwiększenie zainteresowania etyką i ekologią, powrót do rękodzieła i tradycyjnych metod produkcji przy jednoczesnym znakomitym rozwoju gałęzi „fast fashion“ – mody zgodnej z szybko zmieniającymi się trendami, taniej i łatwo dostępnej. Słabej jakości i powstającej w skandalicznych warunkach. Dwa skrajne bieguny, między którymi trudno się poruszać. Trzeba więc odszukać swój wewnętrzny kompas. Dla mnie to była bardzo ciekawa, ale i długa droga – wyznaje Wilde. Przez wiele lat nie potrafiłam się odnaleźć w rzeczywistości. Pracowałam dla dużej firmy – w znanym butiku optycznym w Wielkiej Brytanii – ale choć lubiłam swojego pracodawcę, czułam, że to co robię, zupełnie nic nie wnosi. Nie widziałam dla siebie miejsca w żadnej korporacji, bo nie zgadzam się z wartościami przyświecającymi ich działalności. Zapragnęłam robić coś po swojemu. Tak powstała Mapaya.

CZŁOWIEK MA ZNACZENIE

Wszystkie ubrania i dodatki marki powstają przy udziale podwykonawców. Wśrod nich są rzemieślnicy z Kambodży – zrzeszeni przez tamtejszą organizację WAC. Managera WAC, pana Pov, Martyna spotkała przypadkiem. Po prostu weszła do jednego ze sklepów, w którym zachwyciła się pięknymi tkaninami. Stojący obok pan Pov, opowiedział Wilde o tajnikach ich powstawania, a następnie zaprosił ją, by wszystko zobaczyła na własne oczy. Tak trafiła za kulisy producji, gdzie spędziła 12 dni, nie tylko ucząc się technik rzemieślniczych, ale i nawiązując przyjaźnie. To dla mnie bardzo ważne, by poznać i polubić osoby, z którymi mam współpracować – opowiada. Zależy mi także, by rzemieślnicy byli zadowoleni ze współpracy ze mną. Dlatego też oferuje im uczciwe wynagrodzenie. A niejednokrotnie pomaga w prowadzeniu ich prywatnych inicjatyw. Ot, taka ekonomia wzajemności. Podobno im więcej daje z siebie, tym więcej do niej wraca.

Mapaya 1

Mapaya 3 fot.Daz Wilde

Mapaya fot. Daz Wilde

Martyna Wilde podczas poszukiwania tkanin

Martyna Wilde podczas poszukiwania tkanin

Ubrania Mapaya dostępne są nie tylko w krakowskim butiku (ul. Józefa 3), ale i online.

Zdjęcia: Daz Wilde.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s