Johnny West: Mocny debiut

13458688_1101569709936965_4388535084313320348_o

Nie sposób uniknąć skojarzeń z góralszczyzną. Wełniane peleryny, kamizelki wykończone kożuchem i hafty – tak charakterystyczne dla tradycyjnej garderoby Podhala – pojawiły się w kolekcji dyplomowej (licencjackiej) Sebastiana Pietrasa, ubiegłorocznego absolwenta warszawskiej ViaMody (obecnie kontynuującego edukację na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi) i założyciela marki Johnny West. Wystarczy jednak przyjrzeć się bliżej, by dostrzec inspirację zupełnie innym regionem… Czytaj dalej

Martyna Sowik: United States of Polska

sklad-male-1O Martynie Sowik miałam napisać już wcześniej, bo swoją fenomenalną, kolekcję (pierwszą sygnowaną tylko własnym nazwiskiem, o czym za chwilę) zaprezentowała w październiku 2016 roku podczas Gali Dyplomowej ASP, zgarniając przy okazji nagrodę rektora uczelni za najlepszy dyplom. Nie bez przyczyny. Sowik nie tylko proponuje nowatorskie rozwiązania konstrukcyjne (tylko spójrzcie na płaszcz 2 w 1 czy detale na plecach) i projektuje bardzo dojrzale, ale i tworzy modę z przesłaniem. Jej kolekcja dyplomowa „United States of Polska” to komentarz do ostatnich zjawisk zachodzących w świecie – udana próba zdefiniowania współczesnych problemów cywilizacyjnych i lustro, w którym przejrzeć się może pokolenie dzisiejszych 20-30 latków. Doskonałe podsumowanie 2016 roku i pytanie, co będzie dalej.

Ta dziewczyna jeszcze zamiesza w polskiej modzie! Podobnie jak fotograf odpowiedzialny za kampanię kolekcji – Michał Polak. O nich będzie głośno! Czytaj dalej

Upiorna kolekcja Odio.

5a

Chyba nie było lepszego momentu na zaprezentowanie tej kolekcji światu. Odio, czyli Aleksandra Ozimek od jakiegoś już czasu w swojej twórczości udaje się w dość mroczne i niepokojące rejony (zwłaszcza w duecie z Jakubem Pieczarkowskim). Nie inaczej jest w przypadku najnowszej kolekcji projektantki na jesień i zimę 2016/2017. Promujące ją zdjęcia na światło dzienne (a może raczej na światło Księżyca) wyszły właśnie dziś. W Halloween. Tę kampanię warto zobaczyć. Oczywiście, jeśli się nie boicie. Czytaj dalej

Sztuki piękne, czyli kampania ubrań Natalii Siebuły i biżuterii Anny Ławskiej.

siebula-1

Wyjątkowe spotkanie sztuki, muzyki, architektury i mody.

To jedna z najpiękniejszych kampanii promujących kolekcje na jesień i zimę 2016/2017 polskich projektantów, jakie miałam okazję widzieć w ostatnim czasie (a warto podkreślić, że w związku z nadejściem nowego sezonu byliśmy świadkami ich prawdziwego wysypu). Kampania o tyle nietypowa, że prezentująca twórczość aż trzech artystek jednocześnie – projektantki mody Natalii Siebuły, projektantki biżuterii Anny Ławskiej oraz ilustratorki Pauliny Dereckiej. Za aparatem stanął fenomenalny Piotr Czyż. Przed wami „Faces”. Czytaj dalej

Confashion: Z Łowicza do Japonii.

confashion never enough

Kiedy wszyscy mówią o linii ubrań Kenzo dla H&M (której lookbook pojawił się w ostatnich dniach niemal na wszystkich serwisach o modzie), na myśl przyszła mi kolekcja równie barwna i wzorzysta, tyle że z naszego polskiego podwórka (i o prostszych, łatwiejszych do noszenia krojach). W dodatku także z japońskim akcentem. Mowa o „Never enough“ projektu Kingi Król, założycielki marki Confashion. Czytaj dalej

Anna Ławska: Najsubtelniejsza z subtelnych.

anna-lawska-closeness-1

Niby nic. Drobna i delikatna. Do tego stopnia, że jeśli nie przyglądasz się wystarczająco uważnie, możesz jej nie dostrzec. A jednak zobaczona choć raz nie daje o sobie zapomnieć. Taka jest biżuteria Anny Ławskiej – poznańskiej projektantki, która szczególnie upodobała sobie minimalizm, czyniąc z niego znak rozpoznawczy swoich projektów. Czytaj dalej

RabbitRabbit! Slow motion.

rabbitrabbit_012

Wylansowany przez Alessandro Michele’a, dyrektora artystycznego domu mody Gucci, trend „granny chic“ – odwołujący się do stylu naszych babć – sporo namieszał w świecie mody. Spódnice uległy wydłużeniu, głębokie dekolty bluzek zamieniły się w golfy, na głowach pojawiły się berety, a na nosach okulary w grubych oprawkach. Szpilki zastąpiono solidnymi czółenkami na klocku. Pozornie nieatrakcyjny, aseksualny look stał się tym najbardziej pożądanym. Nie dziwi więc, że projektanci na całym świecie zaczęli wprowadzać jego elementy do swoich kolekcji. Na całym świecie, ale nie w Polsce. Aż do teraz. O własną interpretację trendu pokusiła się marka RabbitRabbit!. I stworzyła najlepszą, najbardziej dojrzałą kolekcję w swojej dwuletniej karierze, nie tracąc nic z charakterystycznego dla siebie poczucia humoru. Czytaj dalej