O dwóch markach, które warto znać.

Jeszcze tylko przez tydzień macie szanse złapać na mieście najnowsze wydanie magazynu Aktivist (niebawem ukaże się kolejny numer). Opisuje w nim historie dwóch wyjątkowych marek: Paris + Hendzel Handcrafted Goods oraz My Signature.

Aktivist_czapelusznikMy Signature w A

 

Cały magazyn w wersji online możecie przeczytać tu:

Reklamy

Marta Kuszyńska: Ubrania z charakterem.

low_FWP-ST-Marta-Kuszynska_0015

Martę Kuszyńską poznałam na… jodze, którą obie wybrałyśmy w ramach wuefu na uczelni. Obie byłyśmy wówczas studentkami psychologii. Obie z zacięciem do mody (Marta już wtedy mistrzowsko łączyła kolory, czemu dawała wyraz codziennymi stylizacjami!). I chyba to sprawiło, że zaczęłyśmy rozmowę. Pierwszą, a potem kolejne, które z sali do ćwiczeń przeniosły się do pobliskiej knajpki i stały się zwyczajem. W pewnym momencie kontakt się urwał. Marta zniknęła z uniwersytetu. Kilka lat później spotkałyśmy się jednak ponownie. Podczas polskiego tygodnia mody. Znów nie mogłyśmy się nagadać… Czytaj dalej

13 Fashion Week Poland: Moda offowa.

Katarzyna Romańska

Katarzyna Romańska

Wygląda na to, że buntowników w polskiej modzie jest coraz mniej. Podczas ostatniej, 13. edycji Fashion Week Poland w ramach sceny OFF Out Of Schedule, której celem jest prezentacja twórczości tych, którym nie po drodze z głównym nurtem, zobaczyliśmy cztery kolekcje – o połowę mniej niż w ubiegłych sezonach (i znacznie mniej niż w pierwszych latach trwania imprezy). To nie tylko wynik pojawienia się strefy Studio, która przejęła rolę promowania debiutantów (choć często tylko debiutantów „fashionweekowych”, bo niejednokrotnie są to projektanci, którzy na rynku postawili już swoje pierwsze kroki), ale i znak, że designerzy w Polsce wolą (czytaj: bardziej im się opłaca) robić kolekcje, które łatwo im będzie sprzedać. Być może jest to podejście nie tylko bardziej rozsądne, ale i dojrzałe. Choć nie mogę pozbyć się myśli, że tylko zapaleńcy pełni pomysłów i chętni by eksperymentować, są w stanie wnieść do mody coś innowacyjnego, a tym samym zmienić kierunek, w którym zmierza. Na szczęście paru odważnych się znalazło. Oto oni. Czytaj dalej

Efekt WOW! Czyli futurystyczna moda Eweliny Kosmal.

brave_new_world_kosmal wow 1

Z projektantką, Eweliną Kosmal spotykam się na Saskiej Kępie, w butiku Kolektyw Ka, który założyła wspólnie z kilkoma innymi designerami (o samym miejscu będę jeszcze pisać wkrótce). Ewelina znalazła dla mnie czas, choć ostatnio jest rozchwytywana przez media. Nic dziwnego, właśnie została wyróżniona w prestiżowym konkursie dla projektantów World of WearableArt (WoW) organizowanym w Nowej Zelandii. Jej projekt nie mógł pozostawić jurorów obojętnymi. Intrygujący i niepokojący jest ucieleśnieniem wizji przyszłości. I pytaniem o to, co nastąpi w wyniku zderzenia cywilizacji. Z projektantką rozmawiam o tym, jaka jest odpowiedź. A także o tym, jak od podszewki wygląda rynek mody w Polsce i jak zmieniał się na przestrzeni ostatnich lat. Czytaj dalej

Jerzy Antkowiak. Cienie i blaski nowej książki o legendzie polskiej mody.

Jerzy Antkowiak portret ksiazka

W pierwszej połowie października na rynku pojawiła się książka, która powinna znaleźć się w biblioteczce każdego zainteresowanego historią mody. Kolejna już zresztą z serii publikacji przybliżających sylwetki największych kreatorów wydana przez Bukowy Las. Pierwsza zaś poświęcona twórcy z Polski. Któż więc mógł zostać jej bohaterem, jeśli nie Jerzy Antkowiak – wieloletni projektant Mody Polskiej – czołowego domu mody PRL-u. I chyba jedyny jak dotąd rodzimy artysta, którego można porównywać do samego Yvesa Saint Laurenta (przez Antkowiaka stawianego zresztą za wzór). Nic więc dziwnego, że tytuł książki „Niegrzeczny chłopiec polskiej mody“ jest parafrazą tytułu biografii samego mistrza.

Antkowiaka poznajemy jako „urwisa Jurasa“, którego już od najmłodszych lat cechowały pewność siebie, spryt i charyzma, niejednokrotnie pomagające mu wyjść z tarapatów, w które pakował się z uwagi na swoją psotliwość i ciekawość. To właśnie one przydały mu się w czasie wojny, kiedy będąc małym chłopcem tlenionym na blond jeździł wagonem „nur fur Deutsche“, nieświadomie przewożąc tajne przesyłki. One pozwoliły później zdać egzaminy na studia plastyczne, pomimo niezbyt dokładnego do nich przygotowania. A następnie zdobyć serce Pani Dany, żony Antkowiaka i jego muzy, która jak sam projektant twierdzi miała o wielu przystojniejszych adoratorów. I w końcu to one pomogły zyskać akceptację dystyngowanej, surowej i zawsze eleganckiej Jadwigi Grabowskiej – „polskiej Madame Chanel“, szefowej Mody Polskiej – i tym samym dostać się do pracy w kultowym domu mody oraz odnieść w nim sukces.

Książka pełna osobistych anegdot (w końcu Antkowiak obok Agnieszki J. Janas jest jej autorem) pozwala w pełni poznać charakter projektanta – duszę towarzystwa, gawędziarza i dowcipnisia (żarty towarzyszą tej opowieści – od początku do końca). Jest także źródłem wiedzy o branży mody w trudnych czasach komunizmu w Polsce. Dowiadujemy się więc, jak projektanci Mody Polskiej do kolekcji przemycali własną kreatywność i ekstrawaganckie światowe trendy w czasach, kiedy ubrania miały przede wszystkim być skromne i praktyczne, by służyć ludowi pracującemu. Jak Antkowiakowi udawało się uczestniczyć w paryskich pokazach mody, kiedy w kraju zdobycie paszportu graniczyło z cudem. Jakie opisy zawierały katalogi do użytku służbowego pracowników Mody Polskiej podsumowujące dominujące trendy danego sezonu. A także, jak zupełnie inaczej niż dziś wyglądała praca modeli i modelek (dziewczyny musiały m.in. mieć własne rajstopy, będące wówczas towarem deficytowym, przez co często naprawiano je w punkcie repasacji pończoch!).

Książkę czyta się z zapartym tchem, choć dotyczy to głównie jej pierwszej części poświęconej młodości Antkowiaka i początkom jego pracy w Modzie Polskiej. W drugiej połowie wkrada się odrobina chaosu. Dobór i kolejność rozdziałów jest mniej przemyślana i klarowna, a ilość osobistych akcentów się zmniejsza… Więcej dowiadujemy się np. o innych osobach z branży (głównie modelkach) niż o samym Antkowiaku. To pozostawia pewien niedosyt. Szczególnie osobom, które szczególnie zainteresowane są aspektami związanymi z samą pracą projektanta. Pocieszenie mogą jednak znaleźć w postaci licznych rysunków żurnalowych artysty i ilustrowanych przez niego prywatnych listów do żony. Zapoznać się warto!

Antkowiak - okladka mini

Rysynek Antkowiak dla YSL

Antkowiak rysunki z ksiazki

Antkowiak rece

Zdjęcia: Tomasz Malczyk (materiały prasowe Bukowego Lasu), Magdalena Zawadzka.