
Czy wiecie, że nie tylko podkreślała urodę i status społeczny noszącej ją osoby, ale i… pełniła funkcję magiczną? Biżuteria w Bułgarii miała chronić przed przeciwnościami losu, zapewniać zdrowie i dobrobyt. Najczęściej zdobiono nią głowy albo kobiece biodra (by strzec łono przed złymi mocami). Co jeszcze? Dowiecie się, odwiedzając warszawskie Muzeum Etnograficzne. Czytaj dalej
Zanim na łamy bloga zawita wiosna, zobaczcie jedną z piękniejszych kampanii, jaka powstała w ubiegłym sezonie. Choć w tym przypadku pora roku jest bez znaczenia, bo produkt ponadczasowy. Mowa o biżuterii minimalistycznej marki 


O Martynie Sowik miałam napisać już wcześniej, bo swoją fenomenalną, kolekcję (pierwszą sygnowaną tylko własnym nazwiskiem, o czym za chwilę) zaprezentowała w październiku 2016 roku podczas Gali Dyplomowej ASP, zgarniając przy okazji nagrodę rektora uczelni za najlepszy dyplom. Nie bez przyczyny. Sowik nie tylko proponuje nowatorskie rozwiązania konstrukcyjne (tylko spójrzcie na płaszcz 2 w 1 czy detale na plecach) i projektuje bardzo dojrzale, ale i tworzy modę z przesłaniem. Jej kolekcja dyplomowa „United States of Polska” to komentarz do ostatnich zjawisk zachodzących w świecie – udana próba zdefiniowania współczesnych problemów cywilizacyjnych i lustro, w którym przejrzeć się może pokolenie dzisiejszych 20-30 latków. Doskonałe podsumowanie 2016 roku i pytanie, co będzie dalej.


