Pochwała kobiecości.

scena z: TOMAOTOMA, Tomasz Olejniczak, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA

Rozkloszowane sukienki nawiązujące do stylów New Look oraz baby doll, bliskie ciału mini, proste koszule z małymi kołnierzykami zestawiane z szerokimi spodniami w kant lub plisowanymi spódnicami maksi, kurtki pilotki, skórzane bluzy o zaokrąglonych kształtach, spódniczki szyte z koła, baskinki, falbany… Wszystko to można było zobaczyć 9 kwietnia w warszawskim Soho Factory podczas pierwszego autorskiego pokazu Tomasza Olejniczaka –  założyciela marki TOMAOTOMO (więcej o twórcy pisałam tu: https://kroljestnagi.com/2014/04/03/tomaotomo-w-warszawie/). Olejniczak nie należy do projektantów-wizjonerów, zdolnych zmienić bieg mody, ale nie można mu odmówić znajomości swojego fachu. Choć zabrakło oryginalnych form (designer korzystał raczej z dorobku Diora i Balenciagi), te zaprezentowane były bez zarzutu – klasyczne, proste, dobrze skrojone i bardzo kobiece. Bo to właśnie chęć uchwycenia kobiecego piękna była głównym celem projektanta przy tworzeniu kolekcji „Veronique”. Sięgnął nie tylko po typowo „babskie” kroje, ale i kolory – biel, pudrowy, róż, écru i błękit, od czasu do czasu zestawiając je z czerwienią, pomarańczem czy złotem. I to zestawiając umiejętnie – m.in. do błękitnego garnituru dobrał mięsistą, pomarańczową koszulę, połączył pomarańcz, róż i écru – ale wykorzystywał również siłę monochromatycznych looków. Sprawnie zestawił także tkaniny. Delikatne jedwabie i dekoracyjna francuska gipiura występowały obok cienkich skór w pastelowych odcieniach. Bluzy z tych ostatnich były jednym z ciekawszych modeli pokazu – nie tylko ze względu na obłe formy, ale zaokrąglone cięcia boczne i kontrastowe złote suwaki w miejscach bocznych i tylnych szwów. Słodycz kobiecych stylizacji ciekawie przełamywały proste kamizele XXL, które w kolekcji pojawiały się często i obok bluz stanowiły jej intrygujący element. Bez fajerwerków, ale pięknie.

TOMAOTOMO_2
TOMAOTOMO_3

TOMAOTOMO_1

TOMAOTOMO_4

TOMAOTOMO_6

TOMAOTOMO_7

TOMAOTOMO_8

TOMAOTOMO_5

Zdjęcia: AKPA.

TOMAOTOMO w Warszawie.

Butik Tomaotomo 1

Do tej pory wybrane rzeczy jego autorstwa można było kupić w Polsce wyłącznie w salonach multibrandowych i w Internecie. Debiutował podczas Fashion Week Poland w 2011 roku. Teraz Tomasz Olejniczak, stojący za marką TOMAOTOMO otworzył swój pierwszy butik w Polsce – w warszawskim C.H. Plac Unii. Uroczyste otwarcie miało miejsce w poniedziałek 31 marca. Jak mówi projektant, warto być w Warszawie, a samo miejsce ujęło go kameralnym charakterem i piękną architekturą. I tym, że jest to świeży punkt na mapie miasta – w dodatku w samym centrum.

Tomasz Olejniczak słynie z kreacji bardzo kobiecych, eleganckich, ekskluzywnych, raczej na większe wyjścia niż na co dzień, ale jak się okazuje, kolekcja butikowa jest nieco inna. „Linia, którą możemy oglądać na wieszakach nawiązuje do głównej kolekcji pokazowej, która premierę będzie miała już niebawem, bo 9 kwietnia na pokazie autorskim w Soho Factory” – tłumaczy projektant. „W kolekcji butikowej przemycane są elementy, które zobaczymy na wybiegu, ale jednocześnie pojawiają się w niej elementy sportowe i w stylu casual” – dodaje. „Duży nacisk kładę na to, by rzeczy w butiku były unikatowe, całkiem inne niż te z sieciówek. U mnie nie ma mnogości tych samych modeli, jeśli coś się powtarza, to tylko w rozmiarówce. Zwykle zresztą niepełnej, choć dodatkowe egzemplarze można uszyć na indywidualne zamówienie. Chciałbym, żeby każda pani, która ma rzecz TOMAOTOMO czuła się wyjątkowo” – mówi.

Do wyboru: koronkowe sukienki dopasowane do sylwetki, bomber jackets w wersji lux, które najlepiej połączyć z ołówkowymi spódnicami z tej samej tkaniny, proste koszule jedwabne z umiejętnie zakrytymi guzikami, topy o minimalistycznych fasonach i inne. Wszystko w odcieniach błękitu, écru, delikatnego różu i energetycznego koralowego.

Butik Tomaotomo 2

Tomasz Olejniczak w towarzystwie aktorek i fanek marki – Weroniki Książkiewicz i Anity Sokołowskiej (obie w kreacjach TOMAOTOMO).

W.Ksiązkiewicz, A.Sokołowska, T.Olejniczak - wbf_tomaotomo